Z tobą żyje się lepiej
Jakość związku ma wpływ na naszą kondycję psychiczną, to też oczywiste. Konflikt i krytyka osłabiają pewność siebie i wpływają na bezradność, a to często koreluje z depresyjnością. Konflikty małżeńskie 10 krotnie zwiększają ryzyko wystąpienia depresji. Potrzebujemy w relacji potwierdzenia własnej wartości. Setki badań dowodzą, że bliskie relacje pozwalają nam lepiej radzić sobie ze stresem i z życiowymi problemami. Na Uniwersytecie Virginia przeprowadzano szereg badań z użyciem obrazowania mózgu. Kobiety były poproszone o poddanie się badaniu rezonansem magnetycznym (MMRI), ale przed badaniem dowiedziały się, że podczas jego wykonywania zostanie im zaaplikowany impuls elektryczny. Kiedy miała się zapalać czerwona lampka, miały dostawać impuls w stopę, wówczas uaktywniał się ośrodek stresu. Odnotowano niższy poziom stresu u kobiet trzymanych przez partnerów za rękę i doświadczały one mniejszego bólu. Niestety, gdy partnerzy byli skonfliktowani bliskość fizyczna pogłębiała doświadczanie bólu. Dlatego często zachęcam kobiety, które mają rodzić i są w dobrym związku, aby korzystały z tego „emocjonalnego środka przeciwbólowego”. Niektóre mówiły, że działa! Związek staje się ukrytym regulatorem naszego radzenia sobie i jak widać pomaga w stresie. W bliskości fizycznej wydzielana jest oksytocyna i wazopresyna, które wpływają na ośrodek nagrody, co wywołuje spokój i szczęście, bo dopamina zastępuje kortyzol- hormon stresu. Życie pokazało, że w ekstremalnych warunkach łatwiej przetrwać parze niż pojedynczej osobie, to było zauważalne w obozach koncentracyjnych podczas II wojny światowej.
Bardziej siebie lubię. Gdy jestem z tobą
Badacze Izraelscy przeprowadzili serię badań o związkach. Osoby, które czuły się blisko w związku i mogli polegać na swoim partnerze, uznawali, że okazują partnerowi mniejszą złość i potrafią lepiej siebie kontrolować oraz przypisują mu lepsze intencje. Z moich doświadczeń terapeutycznych wynika, że im więcej konfliktów i zranień tym trudniej dostrzec dobre intencje partnera i kontrolować swoją złość, a to znów oddala w relacji, co też nie jest wielkim odkryciem, a raczej zjawiskiem powszechnym. Bezpieczny związek wzmacnia nas, lepiej rozumiemy siebie i bardziej siebie lubimy. Ci którzy czuli się bezpiecznie wybierali bardziej pozytywne przymiotniki na opis siebie. Zapytani o swoje słabe punkty, mówili, że nie są idealni, ale są zadowoleni z siebie. Dorośli w bezpiecznych związkach są bardziej otwarci, ciekawi i lepiej znoszą wieloznaczność. Czując w związku akceptację jesteśmy bardziej gotowi brać i udzielać wsparcia, a to podnosi jakość związku. Łatwiej również leczyć rany, które są nie do uniknięcia we wspólnym życiu. Czy dorosły może umrzeć z powodu braku miłości? Niech wiersz Marii Pawlikowskiej- Jasnorzewskiej stanie się komentarzem do tego pytania, na które nie trzeba odpowiadać. „ Nie widziałam cię już od miesiąca/I nic. Jestem może bledsza,/Trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,/Lecz widać można żyć bez powietrza”.
ĆWICZENIE => Odkryj, zrozum, działaj
Przyszedł czas na działanie. Ten artykuł, może być kolejną ciekawostką, przeczytaną do porannej kawy. Może ci to wystarczy, a może nie.
Jeśli chcesz by był dla ciebie inspiracją do poprawy jakości swojego związku, proponuję Ci małą-dużą pracę wewnętrzną i pomogą nam w tym badania R.J. Sternberga. Wyszczególnił on te cechy związku, które wzmagają bliskość i uczucia. Poniżej zobaczysz te właściwości, które należałoby potraktować jako składniki zapachu waszych perfum związkowych. Każdy lubi inną mieszankę, czegoś więcej, czegoś mniej, ty to określasz.
Intymność zawiera:
- dbanie o dobro partner
- poczucie szczęścia z powodu partnera i w jego obecności (w jakich sytuacjach tak się czujesz?)
- szacunek do partnera
- przekonanie, że możesz liczyć na bliską osobę
- wzajemne zrozumienie
- dzielenie się ze wzajemnością przeżyciami i dobrami (materialnymi i duchowymi itp.)
- dawanie i otrzymywanie uczuciowego wsparcia
- wymiana intymnych informacji- głębokie rozmowy
- traktowanie partnera jako ważną cześć swojego życia
Zastanów się jak to jest z tymi „zapachami” w Twoim życiu, używając do tego skali od 0-10:
- 0 stanowi całkowity brak tej rzeczy w twoim życiu- w ogóle nie pachnie,
- a 10 – oznacza doświadczam tego całkowicie i nie potrzeba mi więcej, zapach ma dostateczną intensywność i jakość.
Jak już zobaczysz miejsce w którym jesteś, potraktuj to jako wyzwania w waszej relacji i zastanów się jaki musisz zrobić konkretny krok. Co zrobić, dodać, aby posunąć się w skali o jeden punkt czyli wzmocnić ten zapach w twoim związku. Wybierz jedną cechę i 1 krok, jeśli go osiągniesz, pomyśl o kolejnym, aż dotąd, dopóki nie uznasz, że zapach jest taki jak ma być na ten czas.
Przykład: np. jeśli chcesz wzmocnić szacunek do partnera i jesteś gdzieś w połowie.
Zdarzają ci się kąśliwe docinki, uwagi krytyczne. Wzmacniaczem tego zapachu może być postanowienie ograniczenia krytycznych uwag w stosunku do partnera. Przepraszanie za nieskontrolowane złośliwości i szpilki z zaskocznia. Mówienie wprost o swoich uczuciach, bez ataku. Rozmowa o tym, w których momentach czujecie się szanowani w których nie itp. Byłoby doskonale, gdybyście mogli pracować w dwójkę, lub pojedynczo ale nad wzajemnością czyli „dawaniem” i „otrzymywaniem”.